Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
niedziela, 17 grudnia 2006

noworoczny świt…
z siwymi wąsami
wraca stary kot

rynek…
skrzydlaty cień
żebraka

Zaduszki…
uśmiech mojej matki
na twarzy siostry

ciepła mżawka
pomiędzy pokrzywami
kwiaty magnolii

bezgwiezdna noc -
cygański romans
w blasku ognisk

Wigilia…
bezdomny śpiewa kolędy
w obcych językach

płatki śniegu
przez otwarte okno
szpitalnej sali

po awanturze:
ulica o poranku
taka cicha

słońce po deszczu -
bezpański pies
coraz puszystszy

wczesny wieczór
na cichym jeziorze
stado łabędzi

spadająca gwiazda -
moje życzenie znika
w jeziorze

20:13, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 grudnia 2006

wschód słońca -
nowy kolor ścian
w hospicjum

cykanie świerszcza
gasimy wszystkie światła
aby słuchać

długie kazanie -
po oparciu ławy
pełznie gąsienica

zatłoczony autobus
w otwartych drzwiach
zapach jaśminu

mroźny poranek
ponownie czytam
jej pożegnalny list

okno pociągu…
odcisk jej palca
na księżycu

gwiaździsta noc -
w jej włosach
nasiona brzozy

gwiaździsta noc
kapelusz stracha na wróble
lśni od mrozu

pierwszy dzień wiosny
kielichy krokusów
pełne śniegu

wigilia...
gra ulicznych świateł
w gałęziach świerku

Mikołajki -
budzę się obok
zarośniętego taty

19:20, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 grudnia 2006
Różności...

zimowy wieczór
w rękach antykwariusza
biały kruk

grudniowa noc -
każdy świerk za oknem
wolno bieleje

cisza
dookoła dzwonków
mgła

wschód słońca
stadem łabędzi
jaśnieje staw

bezchmurne niebo
wróbel bierze kąpiel
w kałuży

jesienna mżawka
pośród opadłych liści
strzępy klepsydry

jesienny spacer -
w jej długich włosach
zapach konwalii

jasny poranek
w mgle wodospadu
tęcza za tęczą

przesilenie --
stos przeczytanych książek
przewraca się

zamglony park -
dźwięk kropel wody
na suchych liściach

poranna mgła -
na każdym cierniu ostu
kropla rosy

pierwsza randka -
jej nos głęboko
wewnątrz róży

wschód słońca -
na firance odpoczywa
mały nietoperz

wieczorna cisza -
na końcu górskiej ścieżki
pas Oriona

pierwszy śnieg
na każdym placu zabaw
bałwan

16:57, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 listopada 2006

grób mojej matki -
biały motyl przysiada
w cieniu anioła

mglisty poranek -
mój stary ojciec
podlewa trawnik

przydomowy staw
w dziurawej łodzi
zakwita lilia

nagie osiki
w gałęziach szum
kropli deszczu

jeden, dwa, trzy, siedem -
synek liczy latawce
w wietrzny poranek

pierwsza randka -
na jej widok
upuszczam różę

poniedziałkowy świt -
przez pusty plac zabaw
cień bałwana

otwarte okno -
wschód słońca oświetla
wciąż pustą kartkę

mgła podnosi się...
w sosnowym lesie
same pnie

17:55, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 listopada 2006

wczesny śnieg --
ścieżka listonosza
omija mój dom

pierwsze śnieżynki -
gwizd czajnika
przerywa ciszę

świeży śnieg -
cień kościelnej wieży
wciąż szary

pierwsze śnieżynki
w plątaninie gałęzi
zieleń jemioły

klony przed domem -
z każdym krokiem
coraz większe

wschód słońca
nagle różowieją
sople lodu

światło latarni -
między płatkami śniegu
ciemność

pierwszy śnieg
kroki syna
dłuższe niż moje

przez kółeczko
w oszronionym oknie:
płatki śniegu

świeży śnieg -
przed domem wydeptany
napis Kocham Cię!

noworoczny świt
wciąż rozbrzmiewa melodią
stare pianino

znów gwiazdy…
gdy rozgrzębuję węgle
starą laską

jesienny chłód -
dwie synogarlice
w karmniku

jesienny świt
czerwień kwitnących astrów
pod pierwszym śniegiem

sam o świcie ...
moje odbicie w stawie
przykrywają liście

witraże nocą...
ożywja je co chwilę
blask reflektorów

11:06, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 listopada 2006

czarne jezioro
wszędzie dookoła
świeży śnieg

ciemne niebo
w jej włosach topnieją
śnieżynki

16:02, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 listopada 2006
pierwszy śnieg -
na jej toaletce
drobiny pudru
18:21, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 listopada 2006

bezchmurne niebo
nad każdym domem we wsi
Mleczna Droga

po gradobiciu
głos mojej żony
taki cichy

kropla po kropli
napełnia się miska -
dziurawy dach

tunnel  -
jedynym towarzyszem
moje odbicie

pochmurny ranek
z podmuchem wiatru
odzyskuję cień

gładź jeziora
oślepia moje oczy
wschodzące słońce

mgła podnosi się …
domy przy drodze
bez dachów

nowa fryzura
mojej żony -
poranny wiatr

plusk pstrąga -
jak cicho kąpie się
wschodzący księżyc

późny listopad
tylko cienie platanów
w liściach

15:33, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 listopada 2006

jesienny chłód -
na świeżym kwiatku róży
tyle zmarszczek

jaka cisza
między gałęziami
jesienny księżyc

opuszczony dom -
z rynny wystają
źdźbła trawy

ciepły wiatr -
jej schnąca koszula
dotyka mojej

jesienny ranek -
synek zbiera liście
w przydużych butach

zakurzony strych
w ramach starego lustra
portret ojca

17:51, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 listopada 2006

paź królowej --
przechodząca dziewczynka
ociera łzy

noc urodzin -
żadna gwiazda nie spada
by szepnąć życzenie

kapelusz ojca
spada mi na oczy…
wiosenny deszcz

cicha przystań 
maszty żaglówek
przeszywają mgłę

16:27, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »