Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
niedziela, 29 października 2006

zachód słońca -
nasiona magnolii
jeszcze czerwieńsze

deszczowy ranek -
wyplątuję z jej włosów
suchy liść

wiatr -
nieruchomy motyl
z boku na bok

jej nagrobek…
nieznajomy poprawia
złamaną różę

leśne jezioro -
pod przeźroczystym lodem
zardzewiały grat

nagła ulewa -
w koleinach pływają
suche liście

odległy grzmot -
z paszczy gargulca
wylatuje ptak

bezlistne drzewa
wszędzie krakanie
wron

pusty przystanek
pod kasztanowcem -
głosy dzieciaków

wschód słońca
różowieje odbicie
pary łabędzi

kwitnący powój…
szukam innej furtki
by wyjść z ogrodu

koniec jesieni…
rozpoczynam nowy wpis
w dzienniku ojca

pierwsza randka…
zbiegam schodami
po dwa naraz

jesienny wiatr
wciąż trzyma pion
stary pijaczek

19:01, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 października 2006

zaniedbany grób
na sztucznej chryzantemie
przysiada motyl

pamiętnik ojca -
tam gdzie wpis o jesieni
suchy liść klonu

późny listopad -
na omszałym grobowcu
znów cień anioła

deszcz -
przykleja się do szyby
suchy liść

zaduszki -
na chryzantemie
motyl

ciche jezioro -
wreszcie dotykam
czerwone słońce

kwiat chryzantemy…
mój  przygarbiony ojciec
uśmiecha się

jesienny wieczór
smuga za odrzutowcem
taka czerwona

Zaduszki -
wciąż muska nagrobek
dłoń niewidomej

jesienny chłód -
łata jasnego światła
na grobie ojca

zgasł jesienny dzień
tylko nad cmentarzem
świetlista łuna

jesienny księżyc -
znicze na nagrobkach
rozpraszają mrok

cisza i spokój
pośród omszałych grobów
jesienna mgła

brzozowy krzyż -
na jednym z jego ramion
przysiadła wrona

odchodzac …
potykam się o korzeń
topoli

16:36, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 października 2006

Dzień Wszystkich Świętych
dookoła naszych cieni
blask zniczy

zaduszki -
na białej chryzantemie
krople deszczu

Dzień Wszystkich Świętych -
stary grobowiec
umyty przez deszcz

jesienna randka
ona znowu zapomina
jak mam na imię

wieczorna cisza -
płomienie świec na grobie
prawie bez ruchu

kałuża -
labrador wkłada pysk
w księżyc

upalna noc -
na mojej skórze chłód
satynowej pościeli

zimowy deszcz -
powoli ciemnieje
świerkowy las

schyłek jesieni:
ostatni suchy liść
wpada do stawu

poranna mgła -
tylko odgłos
śmieciarki

nocna godzina
i kolejny autobus
bez ciebie

zamknięty cmentarz
tylko kamienny anioł
w cichej modlitwie

zamknięty cmentarz --
tylko kamienny anioł
nad starym grobem

poranny chłód-
na moim policzku
nos labradora

16:01, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 października 2006

rodzinny zjazd -
wszystkie twarze
w blasku zniczy

bezsenna noc
pod podłogą
odgłosy myszy

bystry strumień -
tylko pełnia księżyca
w tym samym miejscu

na babim lecie
nasionko klonu
tam i z powrotem

mroźny poranek
sąsiad wygrywa Bacha
na soplach lodu

wietrzny wieczór
tylko stary dozorca
i liście

15:49, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 października 2006

wiatr -
żółty liść kołysze się
w pustym fotelu

wczesny wieczór
w starym lustrze na strychu
gaśnie blask

wieża ratusza
zagląda w moje okno
blaszany kogut

stary kalendarz
podkreślona na czarno
data ich ślubu

letnia wędrówka -
pod baldachimem z gwiazd
zamykam oczy

połówka jabłka -
żona przynosi z kuchni
zapach szarlotki

pełnia księżyca
i blady cień chryzantem -
kamienna płyta

jesienny ranek 
z zapachem zgaszonych świec
wiatr od cmentarza

18:35, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
sobota, 21 października 2006

stuk jej obcasów
na kocich łbach
gradowe kulki

jesienny wieczór
tylko spadłe kasztany
nieznacznie ciepłe

jaki olbrzymi -
cień mrówki
o zachodzie słońca

jesienny podmuch -
moje odbicie w stawie
z nową zmarszczką

cisza poranka
skrzypią tylko zawiasy
w starej szafie

gwiazda poranna
nad parkową alejką
gasną latarnie

nocne czekanie -
na peronowej ławce
stara gazeta

17:07, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 października 2006
cicha modlitwa
pod sklepieniem kościoła
furkot gołębia
17:57, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 października 2006

uliczne światła
tam gdzie rok temu
fruwały świetliki

skoszona trawa
na moim bucie
beznogi pasikonik

opuszczony dom -
w oknach raz po raz
światło pioruna

bezdomny starzec
obraca w palcach pustą
muszlę ślimaka

mój stary dom
po omszałych schodach
kwitnący powój

szary poranek -
uśmiechnięta twarz
na latawcu syna

jesienny chłód --
sumak za moim oknem
w łunie zachodu

15:54, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 października 2006

jesienny staw -
na księżyc w pełni
liśc za liściem

wezbrany potok
tylko chmury płyną
pod prąd

wieczorna mżawka
przed ambasadą zwisa
gwiaździsty sztandar

17:18, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 października 2006

blask zniczy
nad każdą mogiłą
to samo niebo

pomruk grzmotu --
zboczem Gołoborza
toczą się kamienie

suchy liść :
z gałęzi wierzby
na dno stawu

kamienna płyta
na moje odbicie
liść za liściem

północ --
znów razem
dwie wskazówki

liczę platany...
jeszcze tylko piętnaście
do naszej ławki

bystry strumień
tylko moje odbicie
w tym samym miejscu

jej smutne oczy
wśród niezapominajek...
błękitnieją

susza -
nawet cienie malw znikają
ze ściany chaty

puste pole -
zza kapelusza stracha
jesienne słońce

01:27, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2