Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
sobota, 30 września 2006

lunapark -
dookoła chmury
na czarnym łabędziu

od horyzontu do horyzontu -
błękit nieba

dźwięk syren ---
na noszach
martwe liście

otwarta książka -
za oknem pociągu wciąż
płaski horyzont

lampa dziadka -
co chwilę
nowa ćma

niewidoma -
pragnienie jej dotyku
kiedy czyta

gęsta mgła
tylko słyszę jak szemrze
górski strumień

poranna mżawka -
zapach ziemi
przez ogrodzenie

świeże maliny
na mojej poduszce …
krople rosy

pierwszy listopada -
na jej nowym płaszczu
zapach dymu

sobotni wieczór
gra uliczna kapela
i świerszcz

stary puzon;
bez patyny tylko
nowy ustnik

stary dom
tam gdzie był sufit
błękitne niebo

jutrzenka -
tylko para staruszków
wciąż na parkiecie

po koncercie -
słyszę echo
swoich kroków

19:03, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »

:-)Pierwsza dziesiątka na Haikuworld

overgrown orchard
with the smell of rotting apples ...
the evening breeze

zarośnięty sad
z zapachem zgniłych jabłek...
wieczorna bryza

Zamieniłem sobie wiatr na wietrzyk ;-)

18:00, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 września 2006

pusty amfiteatr -
lot trzmiela
przerywa ciszę

cicha rzeka
przez młyńskie koło
światło księżyca

lekcja algebry
dwudziesty pierwszy wróbel
siada na drucie

księżyc w pełni
upuszczony w kałużę
kwiat lilii

suche liście
na grobie mojej matki...
kwitnące wrzosy

przypływ --
nieruchoma meduza
znów pływa

16:05, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 września 2006

suchy liść
przykleja się do szyby -
zaćmienie księżyca

wietrzny poranek
z powrotem na klonie
czerwony liść

babie lato -
żółte igły modrzewia
pokrywają staw

pierwsza randka ---
wreszcie rzucamy
jeden cień

świt
blask korzeni
wyrwanych chwastów

kwiat amarylisa --
kameleon w terrarium
zmienia kolor

deszczowy wieczór -
od dzieci ugina się
dziadkowe łóżko

deszczowy dzień
na stole coraz więcej
kasztanowych ludków

wieczorna randka -
ona liczy latarnie
ze zbitym kloszem

opuszczony sklep
w oknie wystawowym
błękitne niebo

księżyc w pełni -
w stawie z lotosami
nowy kwiat

niebieska ważka …
z każdym jej oddechem
ożywa tatuaż

16:23, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 września 2006

rzednąca mgła
mama nie potrafi nazwać
błękitnych kwiatków

świt -
w zroszonej trawie
jej ślady

samotny krzew bzu
moja ciężarna żona
podwiązuje pęd

stare zamczysko
dziedziniec wypełnia się
szumem ulewy

spokojny dzień
tylko skrzydła motyla
nad dmuchawcami

19:50, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 września 2006

wieczorny chłód
w czapce ulicznego grajka
opadły liść

chłodny poranek --
rozpromieniona żona
wynikiem biopsji

bezgwiezdna noc
szukam po omacku
ostatniej zapałki

powrót do domu
w drzwiach frontowych tylko
pajęcza sieć

16:42, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 września 2006

tęcza…
wycieraczki na szybie
tam i z powrotem

połowa tęczy…
wszystkie świecówki syna
zdarte do końca

babie lato
wije się nad strumieniem
pasmo mgły

zachód słońca
na morskiej fali
plażowa piłka

poranna kawa -
z mojej starej kołyski
cichy płacz dziecka

okręgi --
gdzie krople deszczu
stają się stawem

19:30, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 września 2006
Wspomnienie...

Dzień Ojca...
dzwoni tylko
stary budzik

19:03, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 września 2006

kuchnia babci
z ciepłym piekarnikiem…
zapach szarlotki

ostatnie jabłko
poza zasięgiem ręki …
wrześniowy księżyc

bezksiężycowa noc
gaszę ognisko
i nagle gwiazdy

susza -
głęboko w mule
nogi czapli

tęcza
spada kropla deszczu
z uschłej róży

niebieski irys -
opakowanie po cieniach
prawie puste

17:30, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2006

zmierzch -
odnajduję jej zapach
między liliami

od Oriona
do pełni księżyca -
trzepotanie ćmy

późna przechadzka -
z każdym krokiem
coraz bliżej siebie

stary dozorca -
z kałuży do kałuży
wymiata księżyc

senne południe...
cień wieży zegarowej
poruszył się

trzask
pułapki na myszy ---
znów sam

letnie przesilenie  -
zgięty słonecznik
pod ciężarem wróbli

w nowym domu --
stęchły zapach
drewnianych podłóg

poranna bryza --
nieruchoma sylwetka
młodej sarny

tęsknota -
kolejny znaczek
w moim albumie

mgła nad doliną -
moje pytanie
bez odpowiedzi

rój świetlików
w ogrodzie…
nadal mrok

20:40, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »