Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
piątek, 30 czerwca 2006

noc po pogrzebie --
świerszcz cyka w suchych kwiatach
nieśmiertelników

stary nagrobek --
świerszcz cyka w suchych kwiatach
nieśmiertelników

----

niebieska mgła
świtezianka na trzcinie
nagle porusza się

tęcza w ramie -
dwaj mężczyźni zmieniają
porwany billboard

płytka kałuża --
pierwsze kroki urwisa
po chmurach

letni deszcz
zapach kwiatów jaśminu
coraz mocniejszy

roje świetlików
Droga Mleczna zamknięta
w kropelce rosy

jedno po drugim
unosi zielone wzgórza
wiosenna mgła

cichy poranek
żabi skrzek wypełnia
stare okopy

20:55, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 czerwca 2006

błyskawica--
ciemne krople deszczu
nagle błyszczą

boża krówka -
cętkowana jej suknia
przez wiosenny deszcz

chłodny poranek -
odległy gwizd pociągu
i pusty peron

najkrótsza noc -
przenika przez zasłonę
smuga latarki

deszcz meteorów --
zatrzymuję się
na rozdrożu

brzeg płaskich kamieni
co chwila
plusk za pluskiem

po awanturze;
słyszę jak upada
pierwsza kropla deszczu

zatłoczony bus
z każdym przystankiem bliżej
zapach jej włosów

deszczowy wieczór…
tylko jej słowa
nadal oschłe

18:12, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 czerwca 2006

bezsenna noc -
trzydziesta pierwsza chmura
zakrywa księżyc

śpiew słowika...
jak długo trzeba iść
by znów spotkać świt

pochmurny ranek
znów łamię żółtą kredkę
rysując jaskry

miodowy piernik
i różana herbata -
zapach ogrodu

wiosenny plener -
tylko obraz na płótnie
bez zapachu bzów

znowu flirtują…
na sznurze do bielizny
szorty z figami

hieroglify
na pustynnej wydmie
zygzaki węża

zapach poranka
nad brzoskwiniowym sadem
wiosenna mgła

ciężar ciszy
na piasku dzikiej plaży
ślady zółwi

wierzbowa witka
spala się w ognisku -
rzednąca mgła

kwiaty irysów
nad spokojnym jeziorem
niebieski zmierzch

staw z orfami -
nawet niemowa
otwiera usta

upał -
wrzaski ptaków przy źródle
w wielu językach

cicha modlitwa -
spada mi na dłoń
stearynowa łza

upalny wieczór
ona wciąż zasypia
w nocnej koszuli

tęcza za tęczą
w strumieniach chłodnej wody
śmiech przedszkolaków

pierwszy ciepły wiatr
dzwonnica budzi się
z zimowego snu

cichy poranek
w wierzbowym zagajniku
śpiewa strumyk

przystrzyżony trawnik:
tylko witki wierzby
na bosych stopach

--

brzeg jeziora
zanurzam palec
w krater księżyca

brzeg jeziora
stawiam pierwsze kroki
na księżycu

--

wschodzące słońce
długa szyja bociana
na moim cieniu

czerwona piłka
między łapami kota
letnia równonoc

bezchmurne niebo
obserwuje cień wróbla
nieruchomy kot

leniwe popołudnie -
w kufelku piwa
cień topoli

letnie przesilenie -
nawet cień topoli
kapie się w stawie

blednąca tęcza -
znów otwierają się
barwne parasole

późna przechadzka -
tylko nasze cienie
idą do domu

Anioł Pański -
za drzwiami kościoła
skrzydła motyla

cichy poranek
tylko puch dmuchawców
wskazuje na wiatr

pochmurny wieczór
brzozowy gaj rozświetla
blask błyskawicy

20:05, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 czerwca 2006

z dala od morza
zielone tylko fale
młodego zboża

biała sowa
pomiędzy gałęziami -
głęboka noc

rój świetlików...
rozrzucone pośród drzew
światło gwiazd

blask świec -
twarz starej Madonny
cała czarna

pochmurne niebo
wokół stracha na wróble
wirują liście

pierwsza randka:
znów słyszę jak upada
płatek róży

zachód słońca -
na najwyższych piętrach
palą się okna

stary sumac -
jesienny zachód słońca
za każdym liściem

po północy
żadnych świateł na jeziorze
oprócz gwiazd

okno z witrażem -
blask wschodzącego słońca
w zielonej barwie

wschodzące słońce
pomiędzy sztachetami -
uśmiech urwisa

22:04, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 czerwca 2006

pod tęczą
szarzeją ściany domów-
letnia burza

bezchmurne niebo
tylko ponad zraszaczem
tęcza za tęczą

podwójna tęcza
dziadkowie podlewają
kwiatowy ogród

białe cienie
na czarnym marmurze
kwiaty lilii

wąska ulica -
idę po cieniach
białego bzu

zapach szarlotki
w otwartym oknie
kwitnący sad

krótka przechadzka
po ślubie mego syna -
kwitnący jaśmin

wiosenne klony…
mniej promieni słońca
każdego dnia

pierwsza randka…
smak dojrzałych truskawek
w jej pocałunku

upał --
nawet małe kamienie
nad wodą

wiosenny deszcz
w szczelinach chodnika
tylko dżdżownice

prawie pełnia…
jej ręce obejmują
zaokrąglony brzuch

letnia przechadzka --
chłód aksamitnej bluzki
pod mym ramieniem

kanał o zmierzchu --
przez śluzę wślizguje się
sierpniowy księżyc

pochmurny wieczór -
tylko twarz kowala
cała czerwona

samotny wieczór -
o czym opowiada
piosenka świerszcza

18:06, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 czerwca 2006

upał -
już żadnego ubrania
nie da się zdjąć

staw z łabędziami -
tylko okruszki w rękach
mojego synka

spokojny wieczór-
film o trzęsieniu ziemi
bez fonii

zaćmienie słońca--
pod uliczną latarnią
stary bezdomny

stado gołębi--
z powrotem nad kopalnią
jasne niebo

czekając na nią...
na pustej ławce siada
rusałka pawik

długi dzień -
krótka modlitwa księdza
nad grobem taty

odległy grzmot -
syn mocniej ściska
moją dłoń

letnia równonoc -
koła roweru dzielą
szereg mrówek

15:19, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 czerwca 2006
stare na nowo...

Kilka wierszy haiku napisanych na nowo:

burzowa chmura
ustaje falowanie
łanów pszenicy

trele słowika -
znowu poczerwieniało
szklane jabłko

jesienny wiatr
nawet mleczny ząb syna
kołysze się

bezsenna noc
tuż przy moim uchu
komarzyca

trochę białego
wśród kraczących gawronów -
kwiaty stokrotek

długa podróż
na skraju zagajnika
pierwszy świetlik

---------------

światło księżyca
z kącika do kącika
śnieżnobiała ćma

**

światło księżyca
z kącika do kącika
mól książkowy

---------------

długa podróż--
nawet cykanie świerszczy
brzmi obco

wieczorny spacer -
wtóruje słowikowi
cykanie świerszcza

poranna mgła
stary jacht w suchym doku
znowu żegluje

--------------

cisza poranka --
wirują dookoła
nasiona klonu

**

cisza poranka --
tylko nasionka klonu
ciągle wirują

--------------

wieczorne chmury --
w kałuży przed ogrodem
płatki piwonii

18:26, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 czerwca 2006

znów rozjaśnia
pokój mojego syna -
świecznik dziadka

w jej oczach
zapala się
blask jutrzenki

wieczorny spacer
do jej włosów przylega
puch dmuchawców

wiosenny pejzaż…
po zielonym pastelu
puste pudełko

znów rozjaśnia
pokój mojego syna -
świecznik dziadka

poranna mgła
głos mojego sąsiada
w białych bzach

bukiet irysów--
na półce z pastelami
ten sam niebieski

stara żaglówka --
zatoczka po zatoczce
po białych chmurach

sam o zmierzchu
jak białe w świetle lamp
kwiaty czarnego bzu

16:50, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 czerwca 2006

chłodny Dzień Dziecka -
szlochająca dziewczynka
między klownami

cichy zaułek -
tylko kwiaty akacji
na pustej ławce

późny zmierzch -
wiejski staw pokrywają
płatki wiśni

wiosenny chłód -
kloszard zbiera monety
w miejskiej fontannie

pierwsze światło dnia
na wierzchołku topoli -
ćwierkający ptak

śpiew słowika -
tylko wieża kościoła
w świetle słońca

cisza
nad pogorzeliskiem
wciąż białe chmury

pochmurny dzień -
bukiet niezapominajek
w żółtym papierze

zachód słońca -
rusałka pawik i ja
na jednej ławce

światło księżyca
na igłach modrzewia
krople rosy

odgłos grzmotu
znów niebo wypełnia się
skrzydłami ptaków

długie kazanie -
w sieci pająka
dwie muchy więcej

zachód słońca
pomiędzy palcami
dojrzała wiśnia

14:38, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »