Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
niedziela, 30 kwietnia 2006

upalny wieczór
pomiędzy nami tylko
chłód czarki lodów

z dala od domu:
powraca zapach
dzikiej róży


wietrzna noc -
między otoczakami
drżący księżyc

wieczorne żęcie --
czerwień polnego maku
spada na ziemię

__

dwudziesta druga:
budynek koszar
znika w ciemności

**

sygnał capstrzyku:
budynek koszar
znika w ciemności

__

bursztynowy świt:
w wosku świecy
zastyga ćma

słońce zza chmury:
pagórek po pagórku
rozjaśnia się

pusta butelka --
szukam pitnej wody
wzdłuż dzikiej plaży

globus...
cztery palce od ciebie
liczę kwiaty bzu

10:43, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »

stara twarz ojca...
czy tylko krople deszczu
marszczą jezioro

leśna polana
rozjaśnia się - w ciemności
kwiaty zawilców

łuk tęczy -
w każdym oknie przedszkola
twarze dzieciaków

mglisty poranek
oranżerię wypełnia
zapach białych róż

01:37, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »

poranny powiew -
płatki wiśni zamiata
stary dozorca

zapowiedź burzy --
wdowa zamiata kwiaty
pod drzewem wiśni

na grobie matki:
tylko białe odbicie
kwitnącej wiśni

niebieskie niebo
nad podmiejską łąką
chmury  dmuchawców

kwitnące drzewa:
nagle znika
biały motyl

przechodzi
przez wiśniowe kwiaty…
poranna mgła

zapach herbaty -
w ustach starego dziadka
pusta fajka

kwiaty magnolii -
wpada mi do rękawa
chłód kropli rosy

kwitnąca jabłoń:
róż na policzkach
młodej wdowy

00:20, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 kwietnia 2006


17:22, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
niedziela, 23 kwietnia 2006
poranne słońce --
w trawie rozkłada płatki
pierwszy kwiat mlecza

stado gawronów:
na wschodzącym księżycu
ciemne kratery

spalona puszcza -
nie odbija się echem
stukot dzięcioła

ośnieżony szczyt
rozświetla odbiciem
jej ciepłe oczy

chłód wieczornej bryzy
drżące
skrzydła ważki

stare podwórko
pokrywa świeży śnieg
- noworoczny świt

letnia równonoc -
pasmo mgły rozdziela las
na dwie części

dotyk pokrzywy…
jej pożegnalne słowo
gdy wychodziła

leśne jezioro
cisza okalająca
rechotanie żab

wiosenna bryza
a pszczoły przelatują
z kwiatka na kwiatek

zapach trociczki -
na wypalanej łące
kwiaty lawendy

pierwszy liść śliwy -
mój schorowany ojciec
uśmiecha się

puszczanie kaczek --
z jednej fali na drugą
światło księżyca


15:53, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 kwietnia 2006


16:17, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 kwietnia 2006

wieczorny spacer
po pogrzebie ojczyma
zapach jaśminu

chłód monety --
ucieka przez dziurę
w mojej kieszeni

pusty horyzont;
żona składa prześcieradła
do koszyka

obiad na plaży -
wciąż na plastrach ogórków
słaby smak soli

samotny łąbędź
przepływa ciemną rzekę -
wiosenny księżyc

wschód słońca
rozjaśnia ogród -
blask cykorii

bezwietrzny ranek -
tylko czoło żeglarza 
lekko zmarszczone

16:44, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 kwietnia 2006

jedna po drugiej
ciemnieją wodne lilie - -
burzowa chmura


zachód słońca --
cień dzikich fiołków
pokrywa głaz

jak powoli
przyjmuje barwę dalii
- kameleon

znów zasypia …
pośród kwiatów jabłoni
wschodzący księżyc

deszcz meteorów
od chłodnego Oriona
do drżących osik

wschód słońca -
młoda wdowa zapala
świecę po świecy

kamienna płyta -
przysiada biały motyl
na margerytkach

wierzbowe bazie -
kot co raz poszturchuje
puszysty  kłębek

jak pochmurno -
rozmazuje się pismo
w miłosnym liście

prima aprilis
pierwszy nieśmiały lot
rusałki pawik

niedzielny ranek -
zmartwychwstanie Jezusa
w telewizorze

fala za falą
na małych stopach syna…
białe obłoki

jasny poranek  -
nartniki ślizgają się
po białych chmurach

poranna zorza -
pierwszy słaby cień ptaka
na szarej ścianie

bezwietrzny ranek --
na kładce z okrąglaków
nadal ślady stóp

drży pajęczyna
ciężka od kropel rosy…
rozeta mlecza

czekając na wyrok --
kołysze się za oknem
gałąź klonu

cmentarne dzwony -
spod odrzuconej ziemi
pąki stokrotek

paż królowej - -
ręce głuchej dziewczynki
mówią

17:26, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 kwietnia 2006
Pisane z myślą o konkursie na Haikuworld...ale nigdy nie wysłane!

wczesna odwilż --
kamienny Budda
chudnie

early thaw -
the stone Buddha
loses weight

**

poranna mgiełka --
futro na moim kocie
takie miękkie

morning haze -
my cat's fur
so soft

**

skrojona na miarę
biała i zwiewna...
lekka mgła

tailored to fit
white and graceful
light haze

**

ciepło oddechu...
płatki dzikich fiolków
drżą

ona odchodzi…
biegnę przez krzewy
dzikiej róży

łuk tęczy --
wszystkie palce irysów
wskazują niebo

dzikie fiołki -
nawet po deszczu
słodki zapach

leśna ścieżka --
gdzie się nie obejrzę
dzikie fiołki

dzikie niezabudki…
odbicie twoich oczu
w strumieniu

dzikie kwiaty
dookoła ołtarza
- Zielone świątki

wildflowers
around the altar
- Whitsuntide

twoje oczy…
odbicie niezabudek
w  strumieniu

list z domu -
powraca zapach
dzikich fiołków

**

pierwszy dziki kwiat --
znów grają w warcaby
ojcec i syn

first wildflower --
father and son
play in draughts again

**

muzyka wiosny
stukot małych kamieni
w wezbranej rzeczce

spring music -
the clatter of small stones
in a swollen creek

17:20, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
niedziela, 09 kwietnia 2006

ścieżka wśród jaskrów
prowadzi do jeziora
głos dzikich kaczek

rzednąca mgła
rok po naszym rozstaniu
wszystko pamiętam

majowa burza -
w oczach młodej kobiety
blask błyskawicy

parkowa ścieżka
od cienia do cienia
skoki wiewiórki

znów zasypia …
pośród kwiatów jabłoni
wschodzący księżyc

zachód słońca
dzikie maki
jeszcze czerwieńsze

zapach rzeki
w szczelinie pomiędzy krą
wiosenny księżyc

nagły deszcz...
i strach na wróble
bez kapelusza

lekki podmuch -
pyłek brzozowych bazi
na kamiennej płycie

skrzydła motyla - -
ulatuje jeden wers
wiersza haiku

odchodzi zima
gałązka po gałązce
w gnieździe turkawki

zamglony ogród -
stara furtka prowadzi
kto wie dokąd

pochmurny świt -
czarne konary wiśni
ozdabiają kwiaty

pochmurny ranek
zmarszczone odbicie
wiekowych dębów

wierzbowe bazie -
dzieci tłoczą się wokół
miauczących kotków

prawie północ -
fajka mojego ojca
jeszcze ciepła

koniec wiosny -
więcej gwiazd niż lilii
na żabim stawie

stary park
gdzie skradłem pierwszy całus
kotki na wierzbach

trele słowika
w świetle zachodu słońca -
czerwone lilie

18:19, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2