Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
niedziela, 31 grudnia 2006

pierwszy śnieg…
słyszę każde słowo
modlitwy syna

cisza -
w poniedziałkowym deszczu
bałwan ze śniegu

14:10, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 grudnia 2006

pierwszy śnieg
wszędzie dookoła
ślady stóp

chłód -
przez dziurę w dachu
gwiaździste niebo

na kolanach
kamiennego Buddy
wędrowny motyl

opuszczony dom
stary ogród rozkwita
barwą motyli

stare klony -
w plątaninie gałęzi
noworoczny księżyc

17:58, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 grudnia 2006

zimowy świt
na bezlistnych gałązkach
lśnią śnieguliczki

nowe pianino…
mój szczerbaty synek
uśmiecha się

na stole
obok brudnego kubka…
kwiat wiśni

zimowa mżawka
zardzewiały holownik
tonie we mgle

noworoczny świt
w oczach  mojego syna
stare modrzewie

mój mały syn:
wciąż próbuje wyłowić
wiosenny księżyc

poranny chłód -
jak skomli
osierocony szczeniak

noworoczna bal...
pomiędzy futrami
mój stary płaszcz

kolejny pociąg
odjeżdża z łoskotem…
zimowy wieczór

pierwszy przymrozek
na granitowej płycie
kwiat białej lilii

20:54, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 grudnia 2006

Świąteczny ranek
gwiazda w oknie sąsiada
wciąż połyskuje

15:47, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 grudnia 2006

Nowy Rok -
ten sam płaszcz
starego stracha

zimowe słońce --
w słomianym kapeluszu
bałwan ze śniegu

jesienny zmierzch -
klosz lampy pełen
martwych much

późno w nocy -
przez szybę zagląda
księżyc w pełni

kamienny anioł:
tylko w jego dłoniach wciąż
płatki śniegu

wigilijna noc
tylko światło księżyca
na ślizgawce

zimowy deszcz -
bezpański pies
przykula ogon

*********************************************

blask wschodu słońca -
sąsiad z naprzeciwka
otwiera okno

koniec lata
pożółkłe widokówki
w witrynie kiosku

wieczorny deszcz
przechadzam się po
wielobarwnym chodniku

jesienny spacer -
między kroplami deszczu
suchy liść

ciche jezioro -
z pluskiem kamienia
kołysanie gór

poranna mżawka -
liście lilii wodnych
prawie bez ruchu

szary poranek
jak nisko nad pastwiskiem
leci jaskółka

samotny spacer ---
jedynym towarzyszem
jesienny księżyc

15:29, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 grudnia 2006

cicha noc
gra ulicznych świateł
na kościelnych dzwonach

choinka -
cukierki znikają
jeden po drugim

smak piernika…
gałązka choinki
wraca na miejsce

świąteczna wystawa
z długą siwą brodą
moje odbicie

stare witraże
zamykam oczy
by podziwiać

*************************************

świt --
kwiaty dzikiej róży
obok jej łóżka

świt -
wypływają z sitowia
dwa łabędzie

otwarta książka
świetlik przysiada
na mojej dłoni

białe motyle
pomiędzy kałużami
rozbłyski wiosny


13:14, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 grudnia 2006

deszcz meteorów -
w oknie sąsiada
błysk papierosa

ścięta topola -
w plątaninie gałęzi
strzępy latawca

zimowy deszcz -
pod kołdrą czuję
jej chłodny dotyk

nagła ulewa -
starą taczkę wypełnia
wiosenne niebo

wczesny śnieg…
lilia na nagrobku
wolno znika

nocna przechadzka -
cień na ścianie domu
coraz większy

zimowy deszcz
szelest papieru
spod choinki

**

nocny deszcz -
choinka na rynku
mieni się tęczą

nocny deszcz -
choinka na rynku
w kolorach tęczy

18:51, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 grudnia 2006

świeży śnieg
szczyty dachów
nadal czerwone

grudniowy świt
między koleinami
nietknięty śnieg

grudniowy zmierzch --
płatki śniegu wirują
pod latarnią

odległy grzmot...
od kałuży do ganku
ślady bosych stópek

po pogrzebie…
ona  poprawia w szafie
jego płaszcz

poranny chłód
przez czerwony liść klonu
promień słońca

18:15, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 grudnia 2006

noworoczny świt…
z siwymi wąsami
wraca stary kot

rynek…
skrzydlaty cień
żebraka

Zaduszki…
uśmiech mojej matki
na twarzy siostry

ciepła mżawka
pomiędzy pokrzywami
kwiaty magnolii

bezgwiezdna noc -
cygański romans
w blasku ognisk

Wigilia…
bezdomny śpiewa kolędy
w obcych językach

płatki śniegu
przez otwarte okno
szpitalnej sali

po awanturze:
ulica o poranku
taka cicha

słońce po deszczu -
bezpański pies
coraz puszystszy

wczesny wieczór
na cichym jeziorze
stado łabędzi

spadająca gwiazda -
moje życzenie znika
w jeziorze

20:13, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 grudnia 2006

wschód słońca -
nowy kolor ścian
w hospicjum

cykanie świerszcza
gasimy wszystkie światła
aby słuchać

długie kazanie -
po oparciu ławy
pełznie gąsienica

zatłoczony autobus
w otwartych drzwiach
zapach jaśminu

mroźny poranek
ponownie czytam
jej pożegnalny list

okno pociągu…
odcisk jej palca
na księżycu

gwiaździsta noc -
w jej włosach
nasiona brzozy

gwiaździsta noc
kapelusz stracha na wróble
lśni od mrozu

pierwszy dzień wiosny
kielichy krokusów
pełne śniegu

wigilia...
gra ulicznych świateł
w gałęziach świerku

Mikołajki -
budzę się obok
zarośniętego taty

19:20, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2