Wszelkie teksty, haiku i zdjęcia są własnością autora tego blogu. Kopiowanie bez jego zgody jest zabronione.
Tagi
margin: 120px; height: 50px; height: 50px; }
dogs } { height: 50px; {
RSS
środa, 29 listopada 2006

grób mojej matki -
biały motyl przysiada
w cieniu anioła

mglisty poranek -
mój stary ojciec
podlewa trawnik

przydomowy staw
w dziurawej łodzi
zakwita lilia

nagie osiki
w gałęziach szum
kropli deszczu

jeden, dwa, trzy, siedem -
synek liczy latawce
w wietrzny poranek

pierwsza randka -
na jej widok
upuszczam różę

poniedziałkowy świt -
przez pusty plac zabaw
cień bałwana

otwarte okno -
wschód słońca oświetla
wciąż pustą kartkę

mgła podnosi się...
w sosnowym lesie
same pnie

17:55, jacek_jaal
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 listopada 2006

wczesny śnieg --
ścieżka listonosza
omija mój dom

pierwsze śnieżynki -
gwizd czajnika
przerywa ciszę

świeży śnieg -
cień kościelnej wieży
wciąż szary

pierwsze śnieżynki
w plątaninie gałęzi
zieleń jemioły

klony przed domem -
z każdym krokiem
coraz większe

wschód słońca
nagle różowieją
sople lodu

światło latarni -
między płatkami śniegu
ciemność

pierwszy śnieg
kroki syna
dłuższe niż moje

przez kółeczko
w oszronionym oknie:
płatki śniegu

świeży śnieg -
przed domem wydeptany
napis Kocham Cię!

noworoczny świt
wciąż rozbrzmiewa melodią
stare pianino

znów gwiazdy…
gdy rozgrzębuję węgle
starą laską

jesienny chłód -
dwie synogarlice
w karmniku

jesienny świt
czerwień kwitnących astrów
pod pierwszym śniegiem

sam o świcie ...
moje odbicie w stawie
przykrywają liście

witraże nocą...
ożywja je co chwilę
blask reflektorów

11:06, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 listopada 2006

czarne jezioro
wszędzie dookoła
świeży śnieg

ciemne niebo
w jej włosach topnieją
śnieżynki

16:02, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 listopada 2006
pierwszy śnieg -
na jej toaletce
drobiny pudru
18:21, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 listopada 2006

bezchmurne niebo
nad każdym domem we wsi
Mleczna Droga

po gradobiciu
głos mojej żony
taki cichy

kropla po kropli
napełnia się miska -
dziurawy dach

tunnel  -
jedynym towarzyszem
moje odbicie

pochmurny ranek
z podmuchem wiatru
odzyskuję cień

gładź jeziora
oślepia moje oczy
wschodzące słońce

mgła podnosi się …
domy przy drodze
bez dachów

nowa fryzura
mojej żony -
poranny wiatr

plusk pstrąga -
jak cicho kąpie się
wschodzący księżyc

późny listopad
tylko cienie platanów
w liściach

15:33, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 listopada 2006

jesienny chłód -
na świeżym kwiatku róży
tyle zmarszczek

jaka cisza
między gałęziami
jesienny księżyc

opuszczony dom -
z rynny wystają
źdźbła trawy

ciepły wiatr -
jej schnąca koszula
dotyka mojej

jesienny ranek -
synek zbiera liście
w przydużych butach

zakurzony strych
w ramach starego lustra
portret ojca

17:51, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 listopada 2006

paź królowej --
przechodząca dziewczynka
ociera łzy

noc urodzin -
żadna gwiazda nie spada
by szepnąć życzenie

kapelusz ojca
spada mi na oczy…
wiosenny deszcz

cicha przystań 
maszty żaglówek
przeszywają mgłę

16:27, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 listopada 2006

wczesny zmierzch -
cofam o godzinę
zegar na ścianie

plastikowy kwiat
pośród opadłych liści
bezimienny grób

dzienny księżyc
na skrzydłach żałobnika
blask czerni

zachód słońca -
szybko podciągam
rolety

noworoczny świt -
w końcu zdejmuję
zdarte lakierki

16:16, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 listopada 2006

Zaduszki -
mój kaszel
gasi znicz

Zaduszki
jej głośne łkanie
gasi znicz

wietrzny listopad -
nad alejką platanów
coraz więcej gwiazd

pod dachem
schroniska dla bezdomnych:
gniazdo jaskółek

cień chryzantemy
w świetle latarni
pierwsze śnieżynki

przygnany przez wiatr;
suchy liść przykleja się
do szyby

16:23, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 listopada 2006

bród rzeki
spod końskich kopyt
tryska tęcza

ja na kucyku:
pierwsze barwne zdjęcie
w rodzinnym albumie

koniec jesieni -
na jej miłosnym liście
słaby zapach bzu

górska ścieżka
mój cień zsuwa się
w przepaść

migrujące gęsi
ślepy pies co chwilę
strzyże uszami

strach na wróble
pokryty szronem -
koniec jesieni

telefon od niej …
burza za oknem
ustaje

koncert świerszczy -
zamiast przejażdżki
wybieram spacer

pierwszy śnieg
nowa ścieżka
wokół skał

zimowy deszcz -
w gałęziach świerka
ćwierkanie wróbli

17:30, jacek_jaal
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2